Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iak Kot :). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iak Kot :). Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 maja 2013

Rozdział 16


 Od siebie mam do dodania tylko tyle, że: Ten rozdział jest dowodem na to, iż moje opwiadanie zyje własnym życiem.
życze Wam miłej lektury i dziękuje osobom, którym chce się komentowac moje wypociny :0 Naprawdę gdyby nie Wy to nie miałabym ochoty więcej pisać :)

 

            Światła były zapalone, a w powietrzu unosił się zapach gotowanej kiszonej kapusty, albo po prostu czegoś skiśniętego. Położyłam dłoń na przytwierdzonym do paska mieczu, gotowa w każdej chwili wyciągnąć go i stanąć do walki z Lilith. Jednak pomieszczenie było puste. Umyte i wypolerowane szklanki stały równo ustawione na półce za barem, krzesła były pozakładane na stoliki, słowem – czysto i schludnie. Żadnych śladów działalności jakiegokolwiek demona. Oprócz tego smrodu, ale kto by się przejmował smrodem? W pewnym momencie ciszę przeciął dźwięk bili toczącej się po stole bilardowym, odruchowo spojrzałam w tamtą stronę – bila powoli dotoczyła się do końca stołu i zatrzymała przy ściance.
- Czekam! – Krzyknęłam, starając się nadać swojemu głosowi nutkę pewności. Chyba się nawet udało.

środa, 20 marca 2013

Rozdział 13

I kolejny rozdział, z którego nie jestem zbyt zadowolona, ale może Wam się spodoba :) Z ciekawostek - dziś są imieniny Klemensa (tak tak, sprawdźcie w kalendarzach) więc myślę, że data na publikację rozdziału jak najbardziej trafna. Gdybym miała podzielić to opowiadanie na części, to mogłabym śmiało stwierdzić, że część druga rozpoczęła się już w poprzednim rozdziale. W tym natomiast pojawi się kolejny bohater serialowy i mam nadzieję, że moja kreacja tego pana przypadnie Wam do gustu. Z dobrych wieści: mam napisane kilka linijek rozdziału 14-go jest więc szansa, że pojawi się on w mniejszym odstępie czasowym niż ten :). Nie przedłużając - zapraszam na rozdział 13-ty.



Przepłakałam pół nocy. Tak, dokładnie tak. Dokoła sukkuby panoszyły się w ciałach moich koleżanek, wysysając z moich przyjaciół życiową energię,  ja spędziłam noc na płaczu i użalaniu się nad sobą. Byłam egoistką, zapatrzoną w siebie i swoje problemy. Czułam się z   tym okropnie i chciałam przestać, ale cały czas miałam przed oczami twarz Damona. W uszach brzmiały mi jego słowa o tym jak bardzo mnie nienawidzi. Gdybym nie była wtedy zrozpaczona, niechybnie porównałabym tą sytuację do dialogu Króla Juliana z Melmanem, ale cóż. Rozpacz wzięła górę. On nic nie rozumiał.

piątek, 15 lutego 2013

Rozdział 11



            Byłam jakby otoczona jedwabistym kokonem. Wszelkie odgłosy i obrazy docierały do mnie zza grubej, mlecznej kotary. Miejsce, w którym się znajdowałam było ciche i przytulne, chciałam zostać tu na zawsze. Miałam święty spokój, nic mnie nie denerwowało, nie przerażało, na niczym mi nie zależało. Jakąś małą częścią swojego jestestwa skupiłam się na narządzie wzroku. Widziałam mężczyznę leżącego na podłodze, jego twarz wykrzywiały ból i wściekłość. Widziałam krew i drobną kobiecą dłoń rozdzierającą klatkę piersiowa mężczyzny. Ten widok miał w sobie coś niepokojącego, a ja nie chciałam być niepokojona. Wróciłam do swojego azylu. Do miękkiego i cichego zakątka we własnym ciele, gdzie mój umysł mógł czuć się bezpieczny.

czwartek, 24 stycznia 2013

Rozdział 10

Udało się! Już myślałam, że kolejną notką będzie informacja o Liebster Awards i przeprosiny, że nie dodaję nowego rozdziału, a jednak dałam radę i napisałam dziesiąty rozdział. Nie przedłużając, zapraszam do lektury. 



            Spodziewałam się najgorszego. Śmierci, niewyobrażalnego bólu, czegokolwiek. Myślałam, że będzie mnie trzymał w lochu, lub ciemnej, śmierdzącej celi. Obudziłam się jednak we własnym salonie, a jedyną niedogodnością były związane ręce i nogi. No cóż, zaczynałam mieć dosyć obsesji  Klemensa na moim punkcie. Mój chyba-już-były psychopatyczny facet i oprawca w jednym krążył po pokoju, niepewnie zerkając w moją stronę. Próbowałam dokonać jakiejkolwiek oceny sytuacji, zmierzyć szanse na ucieczkę, czy przechytrzenie Klemensa, jednak cichy głosik z tyłu głowy podszeptywał mi, że nie mam szans.

sobota, 5 stycznia 2013

Rozdział 9




            Obudziłam się wcześnie rano, za oknem było jeszcze szaro. Śnieg grubą warstwą zalegał na trawniku i gałęziach drzew. Przeciągnąwszy się, popatrzyłam na śpiącego Dave’a i delikatnie musnęłam wargami jego policzek.
- Już nie śpisz? – wymamrotał w półśnie. Na jego twarzy pojawił się lekki, jednodniowy zarost, co uczyniło go jeszcze bardziej pociągającym niż zwykle.
- Idę do kuchni, masz na coś ochotę?
- Kawy… - jęknął i przewrócił się na drugi bok.
Wstałam z łóżka i wsunęłam stopy w ciepłe kapcie. W kuchni było niesamowicie zimno, jednak okna były zamknięte. Nie rozumiałam skąd ten chłód, ale stwierdziłam, że tym bardziej potrzebuję gorącej herbaty. Drzwi sypialni cicho skrzypnęły i usłyszałam kroki w korytarzu. Dave podszedł do mnie i objął mnie od tyłu. Od razu zrobiło mi się cieplej, był wręcz gorący. Jego dłonie powoli przesunęły się po mojej talii i spoczęły na brzuchu.

sobota, 8 grudnia 2012

Rozdział 6

Cześć, przed Wami rozdział szósty mojego opowiadania. Jako, że jesień się skończyła (co widać gołym okiem na przykład patrząc przez moje okno) adres bloga stał się nieadekwatny, ale chyba nie ma już sensu go zmieniać, prawda? Zamiast tego pogadałam z Panią Zimą i zorganizowałam trochę śniegu na blogu (jakby na ulicach było go mało;) ), gdyby przeszkadzał Wam on w czytaniu - dajcie znać, a usunę ;) To tyle, zapraszam Was na notkę przed urodzinową (jutro mam urodziny jeee).

***

- Nie mam obowiązku mówić wam wszystkiego. – Wywróciłam oczami, a Damon chwycił mnie za ramię.
- Owszem masz, zjawiłaś się tu magicznym sposobem, sama do końca nie wiedząc jak. To zapowiada kłopoty.
- Gdybyś tak mocno nie ściskał mojej gojącej się ręki, mogłabym pomyśleć, że się o mnie martwisz. – Uśmiechnęłam się złośliwe, gdy odskoczył ode mnie jak oparzony. Czego tak bardzo się bał?
- Opowiedz mi wszystko od początku do końca, a może będę mógł ci pomóc.
- Chrzanienie – cofnęłam się o krok. – jedyną osobą, o która się martwisz i której chcesz pomóc, jest Elena. Zależy ci na zdobyciu jak największej ilości informacji byś mógł być jej bodyguardem.