Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypadek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypadek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 listopada 2012

Rozdział 1


            Kiedy minął pierwszy szok, przybył drugi i trzeci, a kiedy i one dały za wygraną i poszły sobie swoją drogą, pozwoliłam mojej dolnej szczęce powrócić na swoje docelowe miejsce i niepewnym krokiem ruszyłam w stronę miasteczka. Miliony myśli kotłowały się w mojej głowie. Pomijając te oczywiście: jak, dlaczego, po co i tak dalej, w zrodziło się kolejne nie tak znowu błahe pytanie. Skoro jestem w Mystic Falls, co wbrew mojemu wybitnemu talentowi antygeograficznemu wskazuje na Amerykę, to jak ja u diabła dogadam się z miejscowymi? Zdecydowanie nie należę do osób kochających język angielski. Chociaż może powinnam określić to inaczej – ja go lubię i chętnie bym się go nauczyła, gdyby był tak miły i nie ulatywał mi z głowy przy byle okazji. Drobny deszcze powoli przestawał być drobny i przybierał na sile, a ja pełna zwątpienia powoli pokonywałam dystans dzielący mnie od znajomych budynków. I znów kolejna porcja pytań. Gdzie pójdę? Czy w Mystic Falls jest jakiś przytułek dla bezdomnych? W serialu nie było o tym mowy, a ja nie do końca byłam pewna czy aby na pewno znajduję się w tym serialowym miasteczku. Z każdym krokiem próbowałam przekonać siebie, że jakoś to będzie. To co mi się przydarzyło to zapewne sen. No tak, w końcu ten bandzior porządnie zdzielił mnie po głowie. W takim razie pewnie leżę teraz w śpiączce, a to co się dzieje, to tylko zwykłe majaki. W porządku, tylko skoro to majaki, to czemu jest mi u diabła tak zimno?!